poniedziałek, 7 kwietnia 2014

#62 Nutella part.III

Weszłaś do swojej garderoby a Mia zaczęła zmywać z ciebie makijaż itp. a ty pogrążyłaś się we wspomnieniach.

                             ***
Wróciłaś wcześniej z pracy bo miałaś przekazać swojemu chłopakowi Harremu niezwykle ważną wiadomość. Wyciągnęłaś z kieszeni klucz i weszłaś do domu.
- Harry!- krzyknęłaś w głąb domu, jednak nikt ci nie odpowiedział.
Ruszyłaś po schodach do waszej sypialni jednak widok, który tam zastałaś zmroził ci krew w żyłach. Harry w pośpiechu wrzucał swoje rzeczy do walizki.
- Możesz mi wytłumaczyć co ty robisz?!- zapytałaś.
- Odchodzę.- oznajmił ci.
- Jak?- szepnęłaś zszokowana jednak po chwili zawładnęła tobą ślepa furia.- No tak. Bo przecież ty wielce wielki pan Styles nie może być z żadną dziewczyną dłużej niż trzy miesiące! A przepraszam ze mną pobiłeś swój rekord! 2 lata. Tyle ze mną byłeś. A teraz zostawisz mnie jak jakąś szmatę!
- [T.I] to nie tak.
- A jak?- zapytałaś.
- Nasz związek się wypala nie widzisz tego? Oddalamy się od siebie.- powiedział, chwycił swoją walizkę i zaczął zbiegać po schodach.- Nie mogę cię dłużej męczyć.
- Czyli zdradzałeś mnie?
- Nie. Nie kocham cię już.- powiedział i wybiegł na ganek.
- Jestem ciąży!- krzyknęłaś.
Loczek wybiegł na ulicę.
                            ***

- Dzięki Mia!- przegnałaś się ze stylistką i wyszłaś z garderoby.
Na korytarzu czekał na ciebie Simon z małą.
- Cześć skarbie!- przywitałaś się i pocałowałaś córeczkę w czółko.- Jak było w przedszkolu?
- Dobze. Na drugie śniadanie była bułka z Nutellą.- oznajmiła ci mała i posłała swój tzw. uśmiech łobuziaka.
- Simon w ramach rekompensaty chcesz, żebym cię podwiozła? To zawsze lepsze niż komunikacja miejska.- zaproponowałaś.
- Jasne. Podwózki się nigdy nie odmawia.- powiedział i szturchnął cię w brzuch.
Darcy chwyciła bruneta z rękę i razem ruszyliście do drzwi. Kiedy wyszliście na parking. Nagle podszedł do was Harry.
- [T.I] możemy pogadać?- zapytał.
- Możemy.- odpowiedziałaś po czym zwróciłaś się do Simon'a.- Simon idź z małą do samochodu.
Brunet odszedł z Darcy w stronę twojego miejsca parkingowego.
Loczek stanął na przeciwko ciebie.
- Darcy to moje dziecko?- zapytał.
- Tak.- odpowiedziałaś.- A co tatuś odnalazł się po 4 latach.
- A czemu mi nie powiedziałaś?- zapytał.
- Krzyczałam jak odchodziłeś.- odpowiedziałam.
Harry przez chwilę patrzył na mnie jak na idiotkę. Wtedy usłyszałaś rozmowę Darcy i Simon'a.
- Simon a odbierzesz mnie jutro z przedszkola?- zapytała mała.
- To nie ode mnie zależy.- odpowiedział.
- Plosie.- zapiszczała twoja córka.
- Postaram się mamie załatwić dodatkową robotę. Ok?
- Taaaak!- ucieszyła się Darcy.
Harry zamrugał oczami i spojrzał na nich.
- Ten Simon to twój chłopak?- zapytał.
- Nie mam teraz czasu. Śpieszymy się na kolację.- oznajmiłaś.- Jak chcesz zadzwonić to to jest moja wizytówka.- powiedziałaś i wręczyłaś mu kawałek tektury z wydrukowanym twoim imieniem i numerem telefonu.
- Czyli tak.- mruknął Harry.
_____________________________________________________________
Proszę. Oto następna część Nutelli. Tylko napiszcie jakiś komentarz. Ok?

5 komentarzy:

  1. Świetne czekam na next część. [ T.I.]

    OdpowiedzUsuń
  2. uważam że z każdym imaginem rozwijasz się

    OdpowiedzUsuń
  3. czemu nie piszesz zamówień?

    OdpowiedzUsuń
  4. SUPER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zarąbiste czekam na nexta! O i dodaj anonima na two boysu!!

    OdpowiedzUsuń