Opadliście zsapani na łóżko.
- Byłaś cudowna.- Zayn jeszcze raz namiętnie cię pocałował.
- Ty też.- wysapałaś.
Położyłaś głowę na torsie twojego chłopaka a on ogłaszał cię po włosach.
- Zayn zastanawiałeś się kiedyś co będzie jak się rozstaniemy?- zapytałaś Mulata
- My już na zawsze będziemy razem.- odpowiedział pewnie.
- Obiecujesz?
- Jasne. Będziemy mieli trójkę dzieci, duży dom i małego pieska.
- A po co ci pies?
- Żeby można było wysłać z nim na spacer dzieci kiedy będę miał na ciebie ochotę.
Zaśmiałaś się pod nosem.
- A może już teraz sprawimy sobie tego pieska?- zaproponowałaś.
- Serio?! Zgadzała się?!- ucieszył się Malik.
- Oczywiście. Zrobię wszystko żebyś był szczęśliwy.
Obruciłaś się i pocałowałaś twojego chłopaka.
*** 1h później ***
Zaparkowaliście pod budynkiem schroniska.
- Więc chodźmy zapewnić jednemu z tych maluchów dom!- powiedział Zayn.
W środku chłopak z obsługi po wysłuchaniu waszych zamiarów zaprowadźił was do pokoju pełnego klatek z psami. Krzyczeliście przechodzić się między nimi. Nagle zobaczyłaś cudownego malucha.
- Zayn! Zobacz!- krzyknęłaś.
Chłopak od razu do ciebie podbiegł.
- Jest idealny.- pocałował cię w czoło.
- Widzisz mały właśnie zawarłeś nowy dom.
Po załatwieniu wszystkich formalności pojechaliśmy z kupiłem do domu po drodze kupując mu najpotężniejsze rzeczy. Kiedy byliście już w środku Zayn przytulił cię od tyłu.
- Wiesz [T.I] obiecałem chłopakom że wyskoczyło razem na imprezę...
- Jasne leć.
________________________________
Jak myślicie co zdarzy się na tej imprezie? Z góry mówię nie nie będzie ciąży.
.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz