niedziela, 19 stycznia 2014

#18 Narry

Jesteś przyjaciółką 1D i mieszkasz u nich w domu:) Takie wyjaśnienie, bo nie chce mi się bawić we wstępy.
___________________________________________________
Byłaś typowym nocnym markiem. W dzień śpisz, a w nocy żyjesz. Pewnej nocy, kiedy wszyscy udali się już do swoich pokoi. Siedziałaś w swoim pokoju i czytałaś " Wampiry z Morganville". Było już dobrze po pierwszej, kiedy zachciało ci się pić. Założyłaś swoje sweet antypoślizgowe skarpetki w reniferki i po cichu niczym cień zsunęłaś się po schodach. Pewna, że nikogo nie ma w kuchni po cichu do niej weszłaś. To co zobaczyłaś normalnie... było dziwne, nie... zbiło cię z pantykółu. Harry przyciskał Niall'a do ściany całując go namiętnie. Szybko wycofałaś się z pomieszczenia. Chciałaś udać do twojego pokoju, ale coś uniemożliwiło ci to. Coś czyli ręka Harrego zaciskająca się na twoim nadgarstku.
- [T.I] co widziałaś?- spytał Loczek.
- Nic nie widziałam. A co niby miałam widzieć?- udawałaś głupią.
- [T.I] jesteś marnym kłamcą.- odezwał się Niall.
- Dobra powiem prawdę ale nie bijcie. Ok?
- Ale dlaczego mamy bić?- spytał Harry.
- Widziałam jak się całujecie.
Blondyn momentalnie zbladł.
- No to po naszym sekrecie.- westchnął farbowany.- [T.I] idź spać.
O dziwo go posłuchałaś i udałaś się do twojego pokoju. Obudziłaś się o 12. Zdziwiłaś się czemu tak wcześnie wstałaś, a wtedy wszystkie wspomnienia ożyły. Ubrałaś się w szorty, błękitną bokserkę i boso udałaś się do pokoju Hazzy. Zapukałaś do drzwi i nie czekając na odpowiedź weszłaś do środka. Zobaczyłaś Harrego siedzącego na łóżku podpierającego swoją głowę rękoma. Wyraźnie się czymś martwił.
- Harry, przepraszam,że wam wczoraj przeszkodziłam.
- Nie ma sprawy [T.I]. Prędzej czy później by się to stało.
- Harry jest sprawa. Chcę wiedzieć ile to trwa.
- Jutro obchodzimy 7 miesięcznicę.- westchnął Loczek.
- Czemu nam nie powiedzieliście?
- Nie wiem. Ja bałem się, że przez to, że jestem inny rozpadnie się 1D. Że fani nas nie zaakceptują. Że zaczną się złośliwe komentarze, hejty.
- Hazzuś. Ja zawsze będę cię akceptować. Całego. Takiego jakiego jesteś. Nawet gdybyś był z Jamsem Bondem i tak zawsze będziesz dla mnie jak starszy brat, chociaż to ja jestem od ciebie starsza.
- Naprawdę?
- Naprawdę. I z resztą chłopaków też tak będzie. Bo jesteście rodziną. I uważam, że powinniście im powiedzieć. I całemu światu też.
Siedzieliście w 8 w wielkiej białej limuzynie. W 8 bo całe 1D ty, Pezz i El. Ciebie zaprosił Liam, i masz nadzieję, że będzie z tego coś więcej bo do dzisiaj były tylko randki. Ale wcale nie to najważniejsze było tego wieczoru. Kiedy w blasku fleszy szliście z Liam'em pod rękę przez czerwony dywan. Zobaczyłaś,że idący przed wami Hazza chwyta przed całym światem Niall'a za rękę i delikatnie całuje go w usta.
 I tu powtarzam pewne zdanie. Brak 3 komentarzy pod tym postem = brak następnej części Harrego.

7 komentarzy:

  1. Dobre. Wpadnij do mnie koniecznie, bo widzę, że mój blog to coś dla ciebie.

    alsamosse.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamusiu!! Więcej takich!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Geje? Nie... To nie dla nas... Pisz normalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok. W rzeczywistości nawet nie miałam zamiaru takich pisać. Ale czasami jak to ja nazywam trafia mnie taki grom z jasnego nieba, i jeżeli tego czegoś nie napiszę to zwariuję. Tak było z tym tak więc sorry, jeżeli kiedyś tam pojawi się coś typu Larry.

      Usuń
  4. Piękny imagin, kontynuuj proszęęęęęęęęę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam kontynuować mówisz... No pomyślę... Tylko podsuń albo kto inny niech podpowie co ma być w następnej części.

      Usuń
  5. Zapraszam do mnie lovemirrorslikezayn.blogspot.com

    M.

    OdpowiedzUsuń