To że jest się sławnym ma swoje plusy i minusy. Plusem jest to że ma się mnóstwo fanów któż aby cię chociażby zobaczyć są w stanie nawet spać na ulicy. Poznaje się wielu cudownych ludzi takich jak Adel, Ed Sheeran, Taylor Swift. Minusem jest to że nie ma się życia prywatnego, w real'u paparazzi w necie hejterzy któży chcą cię zabić za coś czego nie zrobiłeś. Ty tak miałeś. Kiedyś zastosowałaś się do zasady twojego wtedy idola a teraz kumpla Ed'a Sheeran'a: "Pracuje tak ciężko aż twój podpis stanie się autografem.". I tak było. Byłaś sławną piosenkarką z 3 albumami na karku.
Miałaś piątkę niesamowitych przyjaciół. Chłopców z One Direction. Najbliżej byłaś z Liam'em. W internecie często pojawiały się przerobione zdjęcia na których się całujecie
albo trzymajcie za ręce. Zawsze bardzo się z tego śmialiście.
Któregoś dnia mieliście wspólny wywiad u Chattego Men'a. Pięć minut przed rozpoczęciem programu idealnie wyszykowani objadaliście się Haribo.
- Za minutę wchodzicie.- oznajmił głos w głośniku.
Wstaliście z kanapy i usunęliście przy wejściu prowadzącym na scenę.
- A oto i moi dzisiejsi goście! [T.I][T.N] oraz One Direction!- krzyknął Alan.
Weszliście na scenę w rytmie Rock Me.
- Co tam u was?- zapytał prowadzący.
- Świetnie.- odpowiedziałaś.
- Wczoraj była apokalipsa!- wrzasnął Niall.- Fanki gonił mnie tak długo, że w końcu musiałem schować się w ToiToiu.
- Musiało tam mega capić.- zaśmiał się Alan.
- A żebyś wiedział.
- Siadajcie.- mężczyzną wskazał na kanapę.
Usiedliście.
- Z tego co wiem [T.I] wczoraj wyszedł twój nowy teledysk i dodatek świetnie mu idzie. Mogę go włączyć.
- Jasne. Tyle że jest masakryczny.- ostrzegłaś.
- Co ty! Ty i bikini? Para idealna.- zaśmiał się Harry.
Prowadzący nacisnął jakiś guzik w pilocie i na ekranie pojawił się fragment teledysku na którym całowałaś się z pewnym przystojnym brunetem. Przeleciałaś wzrokiem po całym 1d i zauważyłaś że Liam naciska szczękę.
Do końca wywiadu męczyła cię jedną myśl. O co chodziło Liam'owi. Kiedy wyszliście że studia podszedł do ciebie Payne.
- Możemy pogadać?- zapytał.
- Jasne.- zgodziłaś się- Chodźmy na spacer.
Poszliście do pobliskiego parku i spacerowaliście żwirowymi alejkami pomiędzy małymi drzewami.
- [T.I] ją już tak dłużej nie wytrzymam.- oznajmił Liam.
- Czego?
- Tego że ty mnie uważasz za przyjaciela ale ją ciebie darzę głębszym uczuciem. Kocham cię.
Otworzyłaś usta żeby coś powiedzieć.
- Ale nie jak siostrę ale jak kobietę.
Stałaś osłupiała. Nie wierzyłaś że chłopak którego kochasz od tak dawna jednak wzajemnie twoje uczucia.
- Tak myślałem. Nie czujesz tego.- powiedział i ruszył przed siebie.
Podbiegłaś do niego i chwyciłaś go za rękę.
- Ją ciebie też.
- Ale jak brata.
Wpiłaś się w jego usta.
- Teraz już wierzysz?- zapytałaś.
- Zdecydowanie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz