środa, 30 lipca 2014

Mimi's Story Chapter X "Odpierdol się od niej"

... rodziców Mimi. Wiedziałem jak wyglądają bo wielokrotnie widziałem ich zdjęcia.
- Dzień dobry!- przywitałem się.- Mimi ktoś do ciebie!
Usłyszeliśmy kroki na korytarzu a po chwili dołączyła do nas dziewczyna.
- Momo? Tato? Co wy tutaj robicie?- powiedziała i rzuciła się rodzicom na szyję.
- Byliśmy przejazdem więc pomyśleliśmy że wpadniemy, ale 
widzę że przeszkadzamy.- powiedział tata Mimi.
- Nie oczywiście że nie.- powiedziała dziewczyna.- Wejdźcie.
Przepuściła rodziców i zamknęła za nimi drzwi.
- Harry leć się ubrać.- syknęła.
- Zgubiłem bokserki.- powiedziałem.
- W mojej szafie na drugiej półce znajdziesz kilka par. Powinny być na ciebie dobre.
- Skąd masz bokserki w domu?
- Zostały po moim byłym a teraz leć.
Pobiegłem do jej sypialni a potem do łazienki i ubrałem się.
Kiedy byłem już gotowy poszedłem do salonu w którym cała rodzina De La Cruse popierała herbatę. 
Ostentacyjnie nie usiadłem zaraz obok Mimi.
- To jak masz na imię?- zapytała mnie mama dziewczyny.
- Jestem Harry. Harry Styles.- przedstawiłem się.
- A co robisz w życiu?- spytał jej ojciec.
- Śpiewam w zespole.
- I zawsze ci mówiłem córuś: nie zadawaj się z biedakami.- tym razem pan De La Cruse zwrócił się do córki.
- Tato on gra w jednym z najlepszych zespołów ich płyta była numerem jeden w ponad 30 krajach.
- Tym więc jeszcze cię zostawi. Pobawić się tobą i zostawi!
- On jest inny. 
- Czyli będzie z tobą max 2 tygodni. Duża różnica.
- Robert uspokuj się.- upomniał męża mama Mimi.
- Żadne uspokuj się Rebecco! On krzywdzi naszą małą córkę!
- Harry jej nie krzywdzi...
- Ale na pewno to zrobi!
- Chodź Robert jedziemy do hotelu. Mimi może wpadniesz do nas jutro?
- Tak jasne.
Rodzice dziewczyny wstali z kanapy.
- Odpierdol się od niej. Odpieprz się od naszej córki.- powiedział Robert i wyszedł.
_______________________________________


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz