sobota, 21 grudnia 2013

#4 Harry part.4

H: Dobra. [T.I] jest w ciąży.
Li: Ryczysz po nocach bo będziesz ojcem?
H: Nie będę ojcem. To nie moje dziecko. [T.I] mnie zdradziła.
Li: A masz jakiś dowód?
H: Dziecko i zdjęcie [T.I] obściskującej się z jakimś kolesiem.

Oczami [T.I]
Jeden sygnał, drugi, trzeci. W końcu odebrał.
[T.I]: Cześć Niall!
N: Hej!
[T.I]: Słuchaj dostałam wypis. Mógłbyś po mnie podjechać? Proszę.
N: Jasne księżniczko. A co z Harrym?
[T.I]: Opowiem ci w samochodzie.
N: Pa!
[T.I]: Do zobaczenia.
Spakowałaś się, pożegnałaś z pielęgniarkami i wyszłaś. Na parkingu stał samochód Nialla. Wsiadłaś.
[T.I]: Hej!
N: Witaj księżniczko! Teraz opowiadaj o co chodzi z Harrym.
[T.I]: Hazza przez przypadek dowiedział się w szpitalu, że jestem w ciąży.
N: Ale z tego powodu nie wył raczej całą noc.
[T.I]: Raczej nie. Ubzdurał sobie, że to nie jego dziecko i, że go zdradziłam.
N: Ale to jego dziecko?
[T.I]: Jasne a czyje inne? Mówiłeś coś, ze Harry płakał całą noc.
N: Tak. Przez niego spać nie mogłem. I według najnowszej plotki spał przytulony do twojej koszulki.
[T.I]: Skąd wiesz?
N: Zayn podsłuchał jego rozmowę z Liamem.

Podjechaliśmy pod dom. Niall wziął moją walizkę i zaniósł do jednego z pokojów gościnnych. Potem poszedł po moje rzeczy do pokoju Hazzy. Do twoich uszu doszła rozmowa chłopaków.
H: Co ty robisz idioto?
N: [T.I] chciała żebym zabrał jej rzeczy.
H: Zostaw to!
N: Ona o nie prosiła.
H: Ok.
Po chwili Niall wrócił do pokoju. Przyniósł rzeczy i zostawił cię samą abyś mogła się rozpakować. Kiedy już wszystko ułożyłaś zeszłaś na dół.
[T.I]: Cześć chłopaki!
H: [T.I]! Co ty tu robisz?
N: Mieszka.
H: Nie ciebie się pytałem.
[T.I]: To co powiedział Niall. Mieszkam.
Z: Popieram i nigdzie się nie wunosi.
H: Ok. Zgadzam się.- powiedział i popatrzył na mnie. Wtedy zobaczyłam coś jakby prawie nie dostrzegalny błysk w jego oku.

Niall Horan z małym
Horankiem Wyglądają
razem cudownie.

__________________________________________________________
I co? Co myślicie? Moim zdaniem jest do dupy. Ale mniejsza o moje zdanie. Jak myślicie ten błysk w oku Harrego był błyskiem radości czy złości? Mam nadzieję, że tym razem zgadniecie bo ten kto się domyśli dostanie dedykację. Teraz zapraszam na blog jednej z moich czytelniczek. Agaty. from-dreams-to-one-direction.blogspot.com. Jest Z-A-J-E-B-I-S-T-Y. Przepraszam za to przekleństwo ale powiedziałam to w dobrej wierze.

4 komentarze:

  1. Sądzę, że to błysk radości, ale to już zalerzy od ciebie. Troszkę szkoda, że ta część jest taka krótka, ale leprzy ryc niż nic więc się cieszę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja myślę, że on jest na nią zły, ale mimo wszystko ją kocha, nawet jeśli nie chcę. Sądzę, że oboje przeżyją ciekawą scenę i na koniec będą razem. Albo... Wiesz, jak Niall tak ją wspiera, to ona może być z Niallem (jak u mnie :)) Powodzenia w dalszym pisaniu i dzięki za polecenie bloga. Postaram się odwdzięczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak wy czytacie mi w myślach? Ja tego nie rozumiem. Jedną zgaduje połowę druga też... Ale nie powiem, która którą. Hahaha

    OdpowiedzUsuń