___________________________________________________________
Z: Popieram. I nigdzie się nie wynosi.
L: Ja też.
H: Ok. Zgadzam się- powiedział, popatrzył na mnie i zobaczyłam coś jakby niedostrzegalny błysk w jego oku.
*** 5 miesięcy później***
[T.I]: Lou idziesz ze mną na zakupy?
L: A pójdziemy do topmen'a?
[T.I]: Ok. To jedziemy.
Wybraliśmy mojej córce kilka par różowych śpioszków, buciki, kocyk, lalkę szmaciankę i czapeczki a dla Louisa dwa T-shirty i jasny. Dni mijały a do porodu zostały dwa tygodnie. Niestety Harry nadal z nienawiścią patrzył na twój brzuch. Niall cały swój wolny czas poświęcał tobie przez co ciągle kłócił się z twoim byłym. Z Blondaskiem wybierałaś też imię dla dziecka. Tobie podobało się Rosali ale Nialler twierdził, że jest za stare i mówił, że lepsze będzie Gemma. Zaynowi podobało się Emily ale ty stwierdziłaś, że jest zbyt popularne. Zastanawialiście się nad Hope, Katty, Lilly, Megan. W końcu zdecydowaliście się na Darcy.
Zgodziłaś się na nie z dwóch powodów. Po pierwsze bo było słodki a po drugie bo według chłopaków Harry marzy o tym by włośnie tak nazywała się jego córka. Następnego dnia rano zeszłaś na dół zupełnie nie wyspana. To co zobaczyłaś wkurzyło cię do reszty. Louis tańczył na stole krzycząc "Zgodziła się! Zgodziła się!". Przy okazji zwalił na ziemię naczynko z kolorowymi kuleczkami.
[T.I]: Louis co to ma znaczyć do cholery jasnej!?
L: Zgodziła się!- krzyknął
[T.I]: Posprzątasz to potem!
L: Ale co?- udawał głupiego.
[T.I]: Ten syf!- W tedy poczułaś że jeśli nie usiądziesz to będzie źle. Usiadłaś na dywanie, chwyciłaś się za podbrzusze i zaczęłaś głośno oddychać. Zaraz podbiegł do ciebie Niall.
N: Co się dzieje?
[T.I]: Zaczęło się.- wyjęczałaś.
N: Louis ty baranie! Leć do góry i zabierz piżamę [T.I], coś z łazienki, śpioszki które razem kupiliście, czapeczkę i kocyk. A my się zbieramy. Chodź księżniczko.
Przyniósł twój płaszcz a po chwili Loui przybiegł z twoją torbą. Pojechaliście do szpitala.
Oczami Harrego
Zszedłem na dół. W kuchni stali Liam i Zayn i robili kanapki.
H: Gdzie jest [T.I]?- zapytałem. Zawsze to ona robiła śniadanie
Wziąłem do ręki talerz z jajecznicą.
Li: W szpitalu.
Upuściłem talerz.
Z: Stary co ci?
H: Dlaczego mnie nie zawołaliście?!
Z: Po pierwsze zebrali się w jakieś 5 minut. Louis wpadł jak tornado po piżamę, kosmetyki i kilka rzeczy dla Darcy.
Li: A po drugie to nie twoje dziecko. Oczywiście według ciebie.
H: A czy to dziecko Nialla albo Louisa?
Z: Nie ale oni jako jedyni byli na nogach.
H: Ile temu pojechali?
Li: Lou obudził mnie po 10. Czyli pojechali 1,5 godziny temu.
H: Jadę do nich.
Z: To nie ma sensu. Zjedz śniadanie, kup jej kwiaty i jedź tam za jakieś 2 godziny.
H: Kwiaty dobry pomysł!-krzyknąłem na odchodnym. Chwyciłem kurtkę i pobiegłem do samochodu. W kwiaciarni kupiłem wielki bukiet ulubionych kwiatów [T.I]- różowych róż. W szpitalu byłem 5 minut później. Pobiegłem do recepcji.
H: Czy jest tu [T.I][T.N]?
Re: Spokojnie nigdzie się nie pali.- uspokoiła mnie recepcionistka- zaraz sprawdzę.
Kobieta zaczęła szukać w systemie.
Re: [T.I][T.N]-powtórzyła- Jest porodówka sala 83. Jakiś dwóch młodzieńców czeka na nią na korytarzu. Czy to wasza siostra?
H: Ich przyjaciółka, moja była.- wyjaśniłem
Re: Acha...- opowiedziała- Nie chciałam być wścibska.
H: Nic się nie stało.- opowiedziałem i pognałem do [T.I].
Usiadłem koło Niall i Louisa po czym zerknąłem przez szklane drzwi. W okół [T.I] krzątały się dwie położne i lekarka.
N: Co ty tu robisz?
H: Siedzę nie widać.
N: Siedzieć to sobie możesz w domu.
H: Już dobrze, dobrze jestem tu dla [T.I]. Pasi?
N: Czyli tylko dla [T.I], ale dla twojej córki Darcy już nie?
H: To nie jest moja córka!
Wtedy z sali wyszła lekarka.
Le: Który z panów jest ojcem?
___________________________________________________________
Po pierwsze dziękuję za te miłe komentarze i 146 wejść w 4 dni. Nie wiecie jaka to dla mnie motywacja. Po drugie: Co powie Harry?
A może teraz [T.I] zwiąże się Niallem? Przecież Blondasek zachowuje się tak jakby ją kochał. Proszę piszcie komentarze.

Imaginy po ptostu świetyn. To dopiero a może tylko 5 rozdziała. Czekam na więcej. Teraz nie chcem zgadywać bo zaczne się domyślać a chcem niespodziankę. I z całego serca dziękuję za dedykację. Kocham <3
OdpowiedzUsuńMoja wariatka!! Ale masz wyobraźnie!! Niech ona będzie z Niallem!! Proszę!!
OdpowiedzUsuńAgacia <3 do zobaczenia w szkole<3 <3
Ola, jak zwykle twe imagincie są ZAROMBISTE! do zobaczenia w szkole ;)
OdpowiedzUsuńA, i życzę wszystkim wesołych, spokojnych, rodzinnych i megadirecttionerskich świąt Bożego Narodzenia!!!
OdpowiedzUsuńAgata.
Śliczny nagłówek!
OdpowiedzUsuńDzięki za dedykację, pisz dalej, jest mega!
OdpowiedzUsuńBonio!
OdpowiedzUsuń