- Halo?- zapytałaś z trudem powstrzymując łzy.
- Hej skarbie wyskoczymy na zakupy?- zaszczebiotała twoja przyjaciółka Eliz.
Rozszlochałaś się w głos.
- Boże co się stało?- zapytała
- Przyjedź.
W słuchawce rozległo się pikanie oznaczające zakończenie połączenia. Wróciłaś do poprzedniej czynności. Po 15 minutach skrzypnęły drzwi i do mieszkania weszła Eliz. Pobiegła do ciebie i mocno przytuliła ocierając łzy z już całkiem mokrych policzków.
- Co się stało?- zapytała.
Podałaś jej test ciążowy.
- I to jest powód twojego płaczu?
Wtuliłaś się w jej koszulkę.
- Nazwał mnie szmatą i puszczalską, potem wyrzucił z domu i na dodatek twierdzi że to dziecko nie jest jego.- wyszlochałaś.
Eliz pogłaskała cię po głowie.
- A był wtedy w stu procentach trzeźwy?
- Nie. Ale ponoć ludzie po alkoholu są bardziej szczerzy niż w realu.- zaszlochałaś.
- [T.I] nie dołuj się... Większość z nich po prostu nie myśli co robi. A Zayn nigdy by tak nie postąpił. Wiesz co możesz zrobić?
- Co?
- Jeżeli w ciągu dwóch tygodni przyjdzie z przeprosinami i zaakceptuje dziecko to mu wybacz. Jak nie to nie.
- Ok.- szepnęłaś w koszulkę Eliz.
- A teraz już nie płacz.
Czas mijał. Zdążyłaś już pójść do ginekologa i dowiedzieć się że to jest trzeci tydzień ciąży. To znaczy że gdybyś dowiedziała się o tym wcześniej to prawdopodobnie cały czas bylibyście w szczęśliwym związku. Minął dopiero a może już tydzień a ty cały czas miałaś nadzieję że Zayn jednak przyjdzie albo zadzwoni aby się dowiedzieć gdzie jesteś a potem przyjdzie ale nie żadnego ślady po tym że mu na tobie chociaż odrobinę zależy. Siedziałaś w swoimi mieszkanku na łóżku i trzymałaś rękę na brzuchu.
- Cześć maluszku.- powiedziałaś głaszcząc swój jeszcze płaski brzuch.- Wiesz że mamusia cię kocha. Już czekam kiedy wyjdziesz. Ale nie dlatego że za niedługo nie będę się mieścić w żadne spodnie tylko po prostu chcę cię już przytulić. Wiesz? A na twoim tatusiu się zawiodłam. Nawet nie zadzwonił. To nie miłe. Nie sądzisz.
Wtedy usłyszałaś głos przychodzącego esemesa. Sięgnęłaś po telefon i odblokowałaś go.
- O twój tata napisał.
Kliknęłaś w ikonkę z kopertą i na twoim ekranie pojawiła się treść wiadomości.
"Przepraszam"
- Co? Tylko tyle?- krzyknęłaś.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz