wtorek, 21 stycznia 2014

#20 Zayn part 2

Obejrzyjcie ten teledysk. Jest to moje małe dopowiedzenie do postu Narry. 
________________________________________________________
- Zobaczyłem ją...- dowiedziałem zamyślony.
- Kogo? Jaką ją?
- Moją córkę. Małą Zarrie, jest do mnie strasznie podobna...
- Wróć, wróć, wróć. Jaka córka?- wtrącił się Harry.
- Pamiętasz jak rok temu odeszła ode mnie [T.I]?- spytałem.
- Jasne. Kto by zapomniał?- skrzywił się Harry. W tamtym okresie wszyscy się o mnie martwili. Schudłem, więcej paliłem, piłem.
- [T.I] odeszła ode mnie bo nie chciałem wychować naszego dziecka. Postawiłem na karierę a nie na miłość. A teraz ona ma kogoś innego, a w dodatku powiedziała Zarrie, że to on jest jej ojcem.- zacząłem płakać.
- A skąd wiesz, że wogule ma innego?- zapytał Liam.
- Bo ktoś do niej zadzwonił, a rozmowę zakończyła " Pa pa kochanie" i jak się witała to zwróciła się do tej osoby per skarbie. No i potem mała spytała kiedy przyjedzie tata.
- To może idź i z nią porozmawiaj.- zaproponował Liam.
- Popieram to najlepsze wyjście.- potwierdził Harry.
- Nie posłucha mnie...- powiedziałem i poszedłem do pokoju.

Oczami [T.I]
Niecały tydzień po waszej rozmowie w kawiarni ktoś niespodziewanie ktoś zapukał do drzwi twojego mieszkania. Podeszłaś do drzwi z małą na rękach i otworzyłaś je. Na korytarzu stał Liam.
- Cześć!- przywitałaś się.
- Słuchaj możemy porozmawiać?- zapytał.
- Jasne. Wchodź.
Weszliście do salonu i usiedliście na kanapie.
- Mamusiu cio to zia pan? Ciy to tatuś?- spytała Zarrie.
- Nie to nie jest twój tatuś. To wujek Liam.
- Słuchaj [T.I] musisz jechać do Zayna.- zaczął Liam.- Po tej rozmowie z tobą zamknął się w pokoju. Znowu pije no i zaczął więcej palić. Z tego co wiem w 4 dni wyczerpały się jego zapasy papierosów na czarną godziną. Wiesz gdyby mu się kasa skończyła albo sklepy zamknęli.
- 9 paczek w 4 dni to dużo... Dobra pojadę, ale kto zostanie z małą?
- Pojedziesz z nami, a potem popilnuje cię wujek Liam. Ok?
- Dobze.
Ubraliście małej płaszczyk i buty, a ty założyłaś ramoneskę i vansy. Zjechaliście windą na dół i wsiedliście do czarnego BMW. 20 minut później byliście pod domem chłopaków. Niall, Harry i Louis siedzieli przy stole.
- Cześć chłopaki!- krzyknęłaś.
Wszyscy jednocześnie odwrócili się w twoją stronę. Podbiegli do ciebie i przytulili. Na szczęście małą trzymał Liam, bo inaczej by ją zmiażdrzyli.
- Cio to zia panowie?
- To twoi wujkowie, którzy cię teraz popilnują bo mama pujdzie porozmawiać z twoim tatusiem.
- Tatusiem?
- Tak a teraz zostań z wujkami. Na pewno wymyślą jakąś fajną zabawę.
Weszłaś po schodach na górę i zapukałaś do dobrze ci znanych drzwi.
- Liam mówiłem ci, że chcę być sam.
Uchyliłaś delikatnie drzwi.
- A ja mogę wejść?
- Wchodź.
Usiadłaś obok niego na łóżku i oparłaś głowę na jego obojczyku.
- [T.I] ja nadal cię kocham i małą tez. Chcę chociaż płacić alimenty, odwiedzać was, mieć jakiś udział w jej życiu. Żebu wiedziała, że to ja jestem jej ojcem a nie on.
- Zayn jaki "on"?
- Ten z którym rozmawiałaś przez telefon w kawiarni, a potem mała pytała kiedy przyjedzie tata.
- Od naszego rozstania miałam tylko jednego, ale zerwliśmy kiedy mała miała 3 miesiące. Nie pamięta go.
- A o co chodziło z tatą?
- Kiedy jakiś rok temu zapytała o ojca powiedziałam jej, że kiedy powiedziałam ci, że się urodzi wyjechałeś ale nie przestałeś nas kochać. Od tego czasu ciągle się pyta kiedy wrócisz. A kiedy rozmawiam z jakimś mężczyzną zaraz się pyta kto to.
- Co powiedziałaś kiedy zapytała o chłopaków, że to po prostu znajomi? Tak jak kiedy pytała o mnie.
- Nie, że to wujkowie.
- Czyli ja to znajomy, a oni to wujkowie?!
-Nie powiedziałam jej, że idę porozmawiać z tatusiem.
Popatrzył na ciebie i położył swoją wielką dłoń na twoim policzku. Wiedziałaś co zrobi, ale nie zaprzeczałaś. Pragnęłaś tego. Mulat złączył wasze usta w jedność. Po chwili oderwaliście się od siebie.
- Kocham cię.
- Ja ciebie też.
Zeszliście na dół. Kiedy mała was zobaczyła podbiegła do was zostawiając chłopaków próbujących nauczyć ją tańczyć taniec radości samych w salonie. Przytuliła się do kolan Zayna.
- Tatuś! Wiedziałam ze wrócis!
Zamieszkałyście u chłopaków, a ty zaczynasz od nowa z Zaynem. Mała zaakceptowała wszystkich domowników, a ty czujesz, że będzie to najlepszy czas w twoim życiu.

1 komentarz: