poniedziałek, 13 stycznia 2014

#15 Niall.


-[T.I] skarbie pośpiesz się. Za piętnaście minut musimy wyjść!- krzyknął z holu twój chłopak Niall.
Szliście dzisiaj na urodzinową imprezę Eleanor, a ona i Lou nienawidzili kiedy się ktoś spóźnia. Szybko przejechałaś tuszem do rzęs, przypudrowałaś policzki i ubrana w to zbiegłaś na dół. 
- Awwwww. [T.I] wyglądasz cudownie.
- Dzięki.- powiedziałaś i delikatnie musnęłaś usta blondyna.
Przeszliście do przestronnego gararzu, gdzie podeszliście do białego lamborghini. Niall otworzył przed tobą drzwiczki po czym przeszedł na drugą stronę i zasiadł za kierownicą.
- Boże i co teraz?- myślałaś.- On ma dopiero 20 lat. A ja jestem o 2 lata młodsza. Jak mu powiem o tej ciąży, to mnie zostawi. Na pewno zostawi. A co wtedy? Wszyscy o mnie pewnie zapomną. Bo kto by chciał pamiętać o smarkuli z dzieckiem.
Twoje rozważania przerwał ci głos Horana.
- Skarbie jesteśmy na miejscu.
Weszłaś z samochodu i pobiegłaś prosto w ramiona El, która czekała na was w drzwiach.
- Cześć [T.I zdrobniale]! Hej Nialler'ku! Wchodźcie.
Impreza powoli się rozkręcała. Oprócz waszej paczki było jeszcze ok. 30 osób. Harry i Lou byli schlani w cztery dupy. Niall o dziwo był trzeźwy co mu się rzadko zdarzało. Ty nie mogłaś pić. A szkoda bo z powodu twojej słabej głowy wystarczyły by tylko dwa kieliszki aby o wszystkim zapomnieć. Nagle Niall stanął na stole.
- Hej ludzie bądźcie przez chwilę cicho. Ok? Chciałbym coś powiedzieć.- zaczął farbowany.
Wszyscy zbliżyli się do mebla. Nagle jakaś nieznajoma ci blondynka uderzyła cię łokciem w brzuch. Twój żołądek zwinął się a jego zawartości podeszła ci do gardła. Szybko pobiegłaś do łazienki. Wymiotowałaś do sedesu klęcząc da zimnych kafelkach. Po twoich policzkach zaczęły spływać łzy. Może dlatego, że stwierdziłaś, że to ty nie chcesz tego dziecka a może dlatego, że nie wiedziałaś jak powiedzieć o tym Niallowi. Nagle ktoś zapukał do drzwi.
- [T.I] mogę wejść.- usłyszałaś znajomy głos El.
- Dobra wejdź. Ale przygotuj się psychicznie na to, że to co zobaczysz będzie straszne.
Eleanor otworzyła drzwi i weszła do środka.
- Boże kochana co się stało?- zapytała.
- Nic. Jest dobrze.
- Dobra. Nie musisz kłamać wiem, że nie jest.
Eleanor była dla ciebie jak siostra mogłaś jej powiedzieć wszystko.
- El ja jestem w ciąży.
- To cudownie! Niall się pewnie ucieszył.
- On nic nie wie. Nie powiedziałam mu bo boję się, że mnie zostawi, wyśmieje, zapomni.
- [T.I zdrobniale] on cię kocha. Musisz mu powiedzieć.
- Ok.
El pomogła ci zmyć stary i zrobić nowy makijaż. Poszłyście do salonu. Chciałaś iść do kuchni ale ktoś chwycił cię za nadgarstek. Odwróciłaś się i zobaczyłaś swojego chłopaka.
- Możemy porozmawiać?- spytał.
Nie czekając na odpowiedź pociągnął cię w stronę tarasu. Kiedy stanęliście pod rozłożystą jabłonią Niall klęknął przed tobą.
- [T.I] muszę ci zadać bardzo ważne pytanie. Znamy się już 5 lat a jesteśmy ranem 3. Kocham cię najbardziej na świecie i chcę zapytać czy uczynisz mnie najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi i zostaniesz moją żoną?
- Tak.- szepnęłaś.
Niall wsunął na twój palec diamentowy pierścionek.
- Skarbie muszę ci coś powiedzieć.- zaczęłaś.
- Słucham.
- Jesteś tatą.
- Taaaak! Jestem tatą! Będziemy najcudowniejszą rodziną na świecie.

            

1 komentarz:

  1. Niallerek słodziutki jak zawsze ;)
    zapraszam do ,mnie:
    http://lovemirrorslikezayn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń