wtorek, 4 lutego 2014

#28 Pomyłka I

Obudziłaś się w swoim przytulnym pokoju. Wyskoczyłaś z łóżka i pobiegłaś do łazienki. Po wykonaniu porannych czynności w ekspresowym tempie zbiegłaś na dół.
- Cześć słonko!- przywitała cię mama.
- Hej mamuś!- powitałaś swoją rodzicielkę.
Nałożyłaś sobie na talerz jajecznicę i zaczęłaś jeść. Po jakiś 15 minutach do jadalni wparował twój wkurzający młodszy braciszek. Nawalił sobie do miski pół opakowania płatków i wlał z pół litra mleka, po czym siadł do stołu. Szybko wstałaś i włożyłaś brudne naczynia do zlewu.
- [T.I] skoczysz do skrzynki i przyniesiesz pocztę?- krzyknęła mama z głębi domu.
- Jasne!- okrzyknęłaś.
Założyłaś trampki i wybiegłaś przed dom. Otworzyłaś skrzynkę na listy i wyjęłaś kilka kopert. Weszłaś z powrotem do domu.
- Rachunek za prąd, rachunek za wodę, bank, rachunek za internet.- czytałaś wchodząc do salonu.- Oh coś do mnie.- zdziwiłaś się.
Siadłaś na kanapie i otworzyłaś kopertę. Wyjęłaś kartkę. Bardzo sztywną kartkę, pewnie drogi papier. Przeczytałaś treść listu i zaczęłaś skakać z radości po kanapie. 
- Córuś co się stało?- zapytała cię mama.
- Jadę, jadę na wymianę do Anglii!!!- cieszyłaś się jak głupia.- Samolot mam już w ten czwartek o 12:30!
- To super ja też się cieszę myszko.
Wyrwałaś się z objęć mamy i pobiegłaś do swojego pokoju aby zacząć się pakować.

                    *** Dzień wyjazdu ***
Usiadłaś na swojej błękitnej walizce i zapięłaś ją zamkiem błyskawicznym. Wstałaś wzięłaś swój bagaż i zaszłaś na dół. Walizkę wziął twój tata, a ty wtuliłaś się w swoją mamę.
- Będę za tobą tęsknić.- powiedziałaś.
- Ja też, ale zamiast tęsknić za swoją starą matką masz się tam dobrze bawić.
- Wcale nie jesteś stara- zaprzeczyłaś.
- Dobra, dobra leć.- pośpieszyła cię mama i pocałowała w czoło.- Kocham cię córuś.- szepnęła.
Oderwałaś się od mamy i uściskałaś [I.T.B].-
- Trzymaj się tam mała.- polecił ci.
- Zawsze i wszędzie.- powiedziałaś z powagą i zasalutowałaś dla żartu.
- Nie baluj za dużo i nie wróć przypadkiem z brzuszkiem.
- Nie będę miała czasu.
Pocałowałaś swojego brata w policzek i wyszłaś. Po 15 minutach byliście z tatą na lotnisku. 
- Trzymaj się tam i nie szalej za bardzo.- polecił ci tata.
- Oj dobrze już dobrze. To tylko pół roku.- pożegnałaś się z ojcem i poszłaś na odprawę, która mięła bardzo szybko gdyż obsługiwała cię bardzo miła kobieta. Kiedy już siedziałaś w samolocie wyjęłaś słuchawki i włączyłaś muzykę.

- Lot właśnie dobiegł końca.- obudził cie miły kobiecy głos.
Otworzyłaś oczy, ziewnęłaś, wzięłaś swoją torebkę i wyszłaś z samolotu. Skierowałaś się po swoją walizkę a potem do wielkiej hali przylotów. Stanęłaś i zaczęłaś się rozglądać za kimś trzymającym kartkę z twoim imieniem i nazwiskiem. W końcu zobaczyłaś to czego szukałaś kobietę w wieku twojej mamy i córkę trzymającą kartkę z napisem "[T.I][T.N]"
Mam nadzieję, że opowiadanie wam się spodoba.
Następną część dodam jutro. No i jeszcze jedno. Proszę nie piszcie
komentarzy typu "jesteś okropna" bo to tylko dołuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz