Oczywiście, że tak. Tyle razy o tym opowiadałeś. Byliśmy oby dwoje na lotnisku. Ja biegłam jak szalona do sklepu z napojami, gdy nagle ktoś przywalił mi drzwiami do toalety. Upadłam, a ty pomogłeś mi wstać, przepraszałeś potem jak szalony. Spytałam co mam zrobić abyś się zamknął, a ty odpowiedziałeś "Daj mi swój numer."
A naszą pierwszą randkę?
Znowu tak. Kto o czymś takim zapomina. Zabrałeś mnie na kolacje przy świecach na dachu wieżowca. Jedliśmy wymyślone przez ciebie danie popijając wino. Było niezwykle romantycznie. Tańczyliśmy do muzyki granej prze prawdziwego skrzypka a nad nami błyszczały gwiazdy i księżyc w pełni.
A nasz pierwszy pocałunek?
Ja twierdzę, że był idealny. Wracaliśmy właśnie ze spaceru, kiedy zaczął padać deszcz. Chwyciłeś mnie za rękę i zaczęliśmy biec. Ludzie w samochodach patrzyli na nas jak na wariatów. Ale my się tym nie przejmowaliśmy. Byliśmy tylko my dwoje. Kiedy dobiegliśmy pod mój dom ty jednak mnie nie puściłeś. Pocałowałeś mnie w deszczu. Tak jak zawsze marzyłeś.
A pamiętasz jak poprosiłeś mnie, żebym została twoją dziewczyną?
Graliśmy z chłopakami w butelkę. I Harry jak to Harry musiał wymyślić jakieś dziwne zadanie. Kazał nam zamknąć się razem w szafie i mieliśmy tam siedzieć przez 10 minut. Po jakimś czasie pocałowałeś mnie i zapytałeś czy zostanę twoją dziewczyną. Ja się zgodziłam. A kiedy wyszliśmy z tej szafy cali rozpromienieni chłopacy podejrzewali, że się czegoś naćpaliśmy.
A pamiętasz co było potem?
Raczej tak. Byliśmy parą idealna. Wiecznie szczęśliwi, uśmiechnięci, roześmiani. Jednak pewnego dnia coś się popsuło. Ale nie popsuło się samo. To ty to popsułeś. Zdradziłeś mnie. Nawet nie wiesz jak to bolało. Jakby ktoś pociął moje serce na kawałki. Za każdym razem kiedy cię widziałam czułam się jakbym dostawała w brzuch. Ale cię kochałam a może kocham? Z powodu mojej miłości udawałam, że wszystko jest OK a ty stwierdziłeś, że jeżeli tak łatwo było zdradzić raz to zrobisz to znowu. Potem zdradzałeś mnie notorycznie jednak ona pewnie cię rzuciła bo zacząłeś pić. Co noc byłeś pijany. Jeżeli wracałeś do domu w bardzo złym stanie (czytaj schlany w cztery dupy) gwałciłeś mnie. Pewnego dnia zaczęłam rano wymiotować a potem było tak codziennie moja przyjaciółka powiedziała mi, że mogę być w ciąży. Nie wierzyłam. Sprawdziłam. Był płacz i rozpacz bo co ja teraz zrobię.
Powiedziałam ci a ty zacząłeś obwiniać mnie o zdradę. Twierdziłeś, że to nie twoje dziecko. Wracałeś do domu upity i biłeś mnie. Ja za wszelka cenę chciałam ochronić dziecko. Poprosiłam chłopaków o pomoc. Codziennie robili mi zakupy, pomagali. Czasami z tobą rozmawiali ale to nic nie dawało. Urodziłam zdrowego chłopca. Shane. Chłopacy kupili mi mieszkanie w centrum miasta. Są kochani...
Teraz stoisz na klatce schodowej i walisz w drzwi. Ja mocno tulę do siebie naszego syna. I szepczę mu do jego małego uszka: Jeżeli tata zapomniał o nas na prawie rok to niech teraz się postara aby nas odzyskać.
A nasz pierwszy pocałunek?
Ja twierdzę, że był idealny. Wracaliśmy właśnie ze spaceru, kiedy zaczął padać deszcz. Chwyciłeś mnie za rękę i zaczęliśmy biec. Ludzie w samochodach patrzyli na nas jak na wariatów. Ale my się tym nie przejmowaliśmy. Byliśmy tylko my dwoje. Kiedy dobiegliśmy pod mój dom ty jednak mnie nie puściłeś. Pocałowałeś mnie w deszczu. Tak jak zawsze marzyłeś.
A pamiętasz jak poprosiłeś mnie, żebym została twoją dziewczyną?
Graliśmy z chłopakami w butelkę. I Harry jak to Harry musiał wymyślić jakieś dziwne zadanie. Kazał nam zamknąć się razem w szafie i mieliśmy tam siedzieć przez 10 minut. Po jakimś czasie pocałowałeś mnie i zapytałeś czy zostanę twoją dziewczyną. Ja się zgodziłam. A kiedy wyszliśmy z tej szafy cali rozpromienieni chłopacy podejrzewali, że się czegoś naćpaliśmy.
A pamiętasz co było potem?
Raczej tak. Byliśmy parą idealna. Wiecznie szczęśliwi, uśmiechnięci, roześmiani. Jednak pewnego dnia coś się popsuło. Ale nie popsuło się samo. To ty to popsułeś. Zdradziłeś mnie. Nawet nie wiesz jak to bolało. Jakby ktoś pociął moje serce na kawałki. Za każdym razem kiedy cię widziałam czułam się jakbym dostawała w brzuch. Ale cię kochałam a może kocham? Z powodu mojej miłości udawałam, że wszystko jest OK a ty stwierdziłeś, że jeżeli tak łatwo było zdradzić raz to zrobisz to znowu. Potem zdradzałeś mnie notorycznie jednak ona pewnie cię rzuciła bo zacząłeś pić. Co noc byłeś pijany. Jeżeli wracałeś do domu w bardzo złym stanie (czytaj schlany w cztery dupy) gwałciłeś mnie. Pewnego dnia zaczęłam rano wymiotować a potem było tak codziennie moja przyjaciółka powiedziała mi, że mogę być w ciąży. Nie wierzyłam. Sprawdziłam. Był płacz i rozpacz bo co ja teraz zrobię.
Powiedziałam ci a ty zacząłeś obwiniać mnie o zdradę. Twierdziłeś, że to nie twoje dziecko. Wracałeś do domu upity i biłeś mnie. Ja za wszelka cenę chciałam ochronić dziecko. Poprosiłam chłopaków o pomoc. Codziennie robili mi zakupy, pomagali. Czasami z tobą rozmawiali ale to nic nie dawało. Urodziłam zdrowego chłopca. Shane. Chłopacy kupili mi mieszkanie w centrum miasta. Są kochani...
Teraz stoisz na klatce schodowej i walisz w drzwi. Ja mocno tulę do siebie naszego syna. I szepczę mu do jego małego uszka: Jeżeli tata zapomniał o nas na prawie rok to niech teraz się postara aby nas odzyskać.

Nie.... Jasne, że w naszym wieku (tzn. teen nie wiem ile masz) trzeba trochę o sexiku, zdradzie, ćpaniu i chlaniu, ale nie w kółko. W każdym imaginie chodzi o to samo. On zdradza, ona jest w ciązy, ćpają, piją w cztery dupy (jak to określiłaś) i się tną. Nie takie jest życie. Na szczęście! Masz talent, ale go marnujesz.
OdpowiedzUsuńZ najlepszymi życzeniami,
Al
1.Z góry mówię, że ten imagin napisałam z dwa miesiące temu a że nie miałam czasu napisać nowego to zamieściłam ten. Tak pewnie to opowiadanie ujrzałoby światło dzienne dopiero w wakacje.
Usuń2. Każdy imagin w jakiś sposób odzwierciedla moje marzenia. Jeżeli kiedykolwiek mogłabym być z kimś z 1D chciałabym mieć z nim dziecko no więc takie są imaginy. Staram się pisać inne ale te historie to takie moje małe marzenia.
3. Jeżeli macie jakieś życzenia co do imaginów to piszcie w komentarzach. Ok? Tylko napiszcie swoje imię jeżeli piszecie z anonima, imię członka 1D i rodzaj imagina: smutny, wesoły, w szkole (realizuje wszystkie oprócz +18 ).
Nie o dziecko chodzi, Alexandra. Ja mam na myśli chlanie, ćpanie i CIĄŻĘ, ale nie taką zwykłą, wesołą, tylko że nie powiedziała, bo nie chciała niszczyć kariery, albo on się dowiedział i myślał, że zdradziła, i wszyscy płakali, ale potem się dziecko urodziło i happy end. Wiesz, to takie niezbyt naturalne. Bo wielu ludzi nie jest załamanych dzieckiem i raczej to ich cieszy :)
UsuńAl
Mi sie tam podoba chociaż wole troche szczęśliwsze zakończenia. Troche za dużo o zdradach i ciąży ale jest ok
OdpowiedzUsuńAle ja błaaaagaaam! Chociaż jeden raz! Z zaynem +18!!!!
OdpowiedzUsuńKarolina Dyda
Super a zrobisz 2 część?
OdpowiedzUsuńMogę nad tym pomyśleć. Ale i tak pojawiłby się dopiero najwcześniej w sobotę. Ale jeżeli chcesz to się postaram:)
Usuń