Ten imagin dedykuję mojej zmarłej wczoraj cioci Gabrysi. Może brawie cię nie znałam ale i tak bardzo cię lubiłam. Kocham cię ciociu! Może ten imagin nie pasuje do prawie 90'letniej kobiety ale cóż innego nie miałam.
______________________________________________________
... cmoknął cię w policzek.
- Chodźmy do domu.- powiedział Liam.
- Zgoda.- powiedziałaś lekko zawiedziona. Miałaś nadzielę, że Liam cię pocałuje.
Ale kiedy sobie to przemyślałaś doszłaś do wniosku, że Payne jest zbyt nieśmiały by pocałować dziewczynę na pierwszej randce. Nie szkodzi jeżeli się w tobie zakocha zrobi to później. Jechaliście w milczeniu.
- Podobało się?- zapytał cię chłopak kiedy podjechaliście pod twój dom.
- Było cudownie. Z jednym zastrzeżeniem.- powiedziałaś.
Zobaczyłaś strach w jego oczach.
- Jakim?- spytał.- Tylko nie mów, że takim, że byłem tam ja a nie Harry.
- Nie. Nawet o tym nie myśl.- powiedziałaś.- Nie umiesz tańczyć.
Dałaś mu buziaka w policzek i wyszłaś z samochodu.
Oczami Liam'a
- Muszę się nauczyć tańczyć. To postanowione.- myślałem wjeżdżając do garażu.- Poproszę chłopaków a jeżeli mi nie pomogą to poproszę Louise. One świetnie tańczy ale najpierw chłopacy, żeby sobie siary nie zrobić.
Wszedłem do domu.
- Chłopaki jestem!- krzyknąłem w głąb domu.
Po chwili usłyszałem kroki na schodach i cała czwórka stanęła przede mną w równym rządku. Harry zlustrował mnie od stóp do głów.
- Łupu-cupu na tylnim siedzeniu wykluczone.- powiedział.- Wygląda tak jak powinien. Rozporek zapięty, bluzka dobrze założona.
Westchnąłem.
- Harold nie jestem taki jak ty.- uśmiechnąłem się kwaśno.- Potrzebuję waszej pomocy.- powiedziałem.
- Hahaha!- wybuchnął śmiechem Hazza.- Czyli ty hahaha jeszcze jesteś prawiczkiem! Hahaha!
- Czy wy myślicie tylko o jednym?- zapytałem.
- Nie myślimy jeszcze o jedzeniu.- oznajmił Niall.
- Ty nie myślisz.- powiedział Lou.- Bo masz drugi żołądek zamiast mózgu.
Wywróciłem oczami. Czy oni się nigdy nie zamkną?
- Nauczycie mnie tańczyć czy nie?!- krzyknąłem a reszta jak na komędę zaczęła się zwijać ze śmiechu.
- Ty tańczyć?- wyjęczał Zayn pomiędzy napadami śmiechu.
- Tak.- potwierdziłem.
- Dobra idziemy do salonu!- zarządził Lou.
Wszyscy przeszliśmy do największego pokoju w naszym domu. Louis stanął na środku.
- Dobra Harry ty mi pomagasz a reszta shou up i siadać na dupie.- zarządził Tommo.- Więc musisz ją chwycić tak.
Louis położył swoje ręce na biodrach Hazzy, który zarzucił mu swoje na szyję.
- I bujacie się o tak.- wyjaśnił.
Larry bujał się powoli kiedy nagle zboczeniec przejął inicjatywę.
- I odwracasz ja tyłem do siebie a potem łupu-cupu od tyłu.- mówił.
Tommo wywrócił oczami.
- Ty głupi jesteś!- powiedział.- Przecież macie na sobie ciuchy!
- No tak.- zreflektował się Styles.- Więc zdejmujesz swoje spodnie, podnosisz jej spódniczkę i wtedy łupu-cupu od tyłu.
- A jeżeli nie chce?- zapytał Niall z ustami pełnymi od grzanki.
- To dalej łupu-cupu.
- No jasne a potem cię wsadzą do więzienia na paręnaście lat.- mruknąłem.
- No i co z tego?- zapytał Hazza.- Przy najmniej porządnie zatańczysz.
- Myślałem, że mam prawdziwych przyjaciół. A tu nic.- wychlipiałem.
I co może być.

Oj ten Harry!! Super ale szkoda ze takie krótkie
OdpowiedzUsuńAgato wiem, że to ty. Następnym razem nie zgrywaj tajniaka i się podpisz.
UsuńDobra dobra wez mi tu kitu nie wciskaj marcheweczko:))))) :******
OdpowiedzUsuńKc Olka :***
PS. jak nie napiszesz Harry'ego to w szkole masz przechlapane
Buziaczki Agata (widzisz podpisałam się)