piątek, 7 lutego 2014

#30 Liam

Byłaś siostrą Niall'a i mieszkałaś razem z piątką przerośniętych dzieci(1D) w jednym domu.
Wyszłaś ze swojego pokoju i skierowałaś się w stronę schodów.
- Co tam siostra?- zaczepił cię brat.
- Mam na ciebie focha.- wycedziłaś przez zęby i wyszłaś na taras.
Usiadłaś pod ścianą koło Liam'a.
- Nie możesz spać?- zapytał cię Daddy.
- Tak. Kłopoty z Niall'em.- odpowiedziałaś zgodnie z prawdą. Wczoraj zabronił ci iść do przyjaciółki bo twierdził, że tak naprawdę idziesz na randkę.- A ty?
- Zerwałem z Dan.- westchnął.
- Przykro mi.- powiedziałaś, chociaż w środku skakałaś z radości, bo Liam od dawna ci się podobał.
- A najgorsze jest to, że nie mogę się nawet upić jak normalny facet.
- A może to?- zapytałaś i wyjęłaś z kieszeni skręta.
Popatrzył na niego ze strachem w oczach.
- Marihuana ze sprawdzonego źródła.- dodałaś.
- Dobra, raz się żyje.- powiedział i wziął od ciebie skręta, a ty go podpaliłaś po czym powtórzyłaś czynność ze swoim.
Daddy zaciągnął się i zakrztusił.
- Spokojnie za pierwszym razem zawsze tak jest.- uspokoiłaś go klepiąc po plecach.
Wypaliliście po 3 skręty, po czym wstałaś.
- Jak mnie złapiesz to dostaniesz buziaka.- powiedziałaś i zaczęłaś uciekać.
Niestety Payne miał dużo lepszą kondycję od ciebie i szybko cię dogonił.
- To gzie mój buziak?
Złączyłaś wasze usta w jedność, a on odwzajemnił pocałunek. Przewróciliście się na trawę, ale nie przerwaliście zaczętą wcześnie czynność. Domyślacie się pewnie co było dalej...

Obudziły cię promienie słońca na twarzy.
- Dziwne.- pomyślałaś.- Przecież mój pokój jest od zachodu. Więc to niemożliwe.
I wtedy wszystkie wspomnienia wróciły.
- O kurwa!- powiedziałaś otwierając oczy i budząc Liam'a.
Szybko się ubraliście.
- Musimy wejść tak, żeby nas nie zauważyli, bo inaczej Hazza zacznie fantazjować.- powiedział Daddy.
Wstałaś i ruszyłaś w stronę domu. Liam zaczął się zataczać ze śmiechu.
- Co?- rzuciłaś mu mordercze spojrzenie.
- Chodzisz jak kaczka.- wykrztusił brunet.
- To twoja wina.- powiedziałaś oskarżycielskim tonem.
- Moja?- spytał.
- Tak. A teraz do domu.
Weszliście do willi. Na szczęście wszyscy jeszcze spali. Wzięłaś prysznic a kiedy zeszłaś na śniadanie wszyscy już siedzieli przy stole. Jednak kiedy Harry zobaczył twój "kaczy" chód zaczął wymyślać niestworzone historie. Powiedziałaś, że poślizgnęłaś się w łazience na co Liam uśmiechnął się pod nosem.
                             
     *** 2 miesiąc później***
- Cześć braciszku!- powiedziałaś wtulając się w tors farbowanego.
- Nie tęsknij za mocno bo wpadnę do ciebie w odwiedziny za 3 lub 2 miesiące. Nie imprezuj za dużo.- wyliczał Niall.
- Ty nie szalej w tej trasie.- upomniałaś go.
Potem kolejno uściskałaś wszystkich chłopaków, a Liam'a pożegnałaś  całusem w policzek.
- Uuuuuuuu.- zabuczał Hazza.- Romans wisi w powietrzu.
- Chłopaki jedziemy!- krzyknął Paul.
Wszyscy wsiedli do 1D vana i pojechali na lotnisko.


                   *** 2 miesiące później***
Oczami Niall'a
Odebrałem połączenie od [T.I] a po chwili na ekranie mojego laptopa pojawiła się twarz [T.I].
- Co tam słychać?- zapytała.
- Dobrze. Wczoraj mieliśmy koncert w Mediolanie podczas którego Harry oberwał z butelki od którejś z fanek. Hahaha.- opowiadał Niall.- Liam cały czas jakiś zadumany chodzi. Jutro przyjeżdża do nas Perrie. No właśnie może ty też przyjedziesz?- zapytałem.
- Nie mogę.- odpowiedziała.- Mam wizytę u lekarza bo jestem trochę chora.
- Widzę, że w twoim przypadku chorowanie sprzyja tyciu.- zażartowałem.- A może ja o czymś nie wiem?
- A o czym miałbyś nie wiedzieć?- zmieszała się.
- Tak przytyłaś a może ty w ciąży jesteś?- zapytałem.
- Nie no co ty.- zaczerwieniła się. Ewidentnie coś ukrywała.
- Dobra muszę kończyć.- powiedziałem.
- Pa pa!- powiedziała [T.I] i rozłączyła się.
Poszedłem do pokoju Zayn'a. Zapukałem.
- Proszę.- zawołał Mulat.
Wszedłem do jego pokoju.
- Zayn [T.I] jest chyba w ciąży.- powiedziałem.
- Powiedziała ci czy myślisz że jest bo była wczoraj na imprezie i poznała fajnego chłopaka?
- Ani to ani to. Ale przytyło jej się a kedy zaproponowałem, żeby przyjechała odmówiła. No i kiedy spytałem się jej czy o czymś nie wiem ewidentnie się zmieszała.
- Nie wiem stary.- powiedział.- Ale jak przyjedzie Perrie to się jej podpytamy.

Do salonu w naszym apartamencie weszli Zayn i Perrie. Najpierw przywitała się ze wszystkimi a potem zwróciła się do mnie.
- Gratulacje Niall!- powiedziała.
- Ale czego mi gratulujesz?- zapytałem.
- Jesteś wujkiem!- dalej się cieszyła.
- No Greg ma dziecko od dawna.- powiedziałem.
- [T.I] jest w ciąży!- oznajmiła.
Zbladłem.
- Ale jak to?- zapytałem.
- Mam ci wytłumaczyć jak się zachodzi w ciążę?
- Dobra ludzie narada wojenna!- zarządziłem.- Czy ktokolwiek wie kiedy, gdzie lub z kim to się stało? Harry?
- Na mnie nie patrz ja za prześcieradło nie robiłem.- odpowiedział.
- A może na jakiejś imprezie?- zaproponował Louis.
- Ej a może jak wtedy tak dziwnie chodziła bo sobie tyłek zbiła?- zastanawiał się Hazza.- W rzeczywistości nic sobie nie zbiła tylko no wiecie...- powiedział i śmiesznie poruszył brwiami.
- Ej to możliwe.- zastanawiał się Lou.
- Dobra Zay ciebie uniewinniam bo do 2 w nocy graliśmy razem na konsoli.- oznajmiłem.- Harry ciebie też bo byłeś na imprezie. Ja tego nie zrobiłem. Zostaje Lou i Liam. Który to?
- Ja nie!- powiedział Liam.
- Ja też nie!- wrzasnął Louis.

Oczami [T.I]
Robiłaś obiad kiedy usłyszałaś dzwonek do drzwi. Poszłaś otworzyć. Na progu stał Liam.
- Oh.- zdziwiłaś się.- Co ty tu robisz?- zapytłaś wpuszczając bruneta do domu.
- [T.I] czemu mi nie powiedziałaś?- zapytał.
- Bo się bałam jak zareagujesz.- odpowiedziałam i wtuliłam się w jego tors.
- Wiesz czemu zerwałem wtedy z Dan?- zapytałem.
- Nie wiem.
- Bo zakochałem się w tobie.- odparł.
- A ja ciebie kocham od kiedy cię po raz pierwszy zobaczyłam.- powiedziałaś.
Daddy uśmiechnął się i złączył wasze usta w pocałunku.

2 komentarze:

  1. Kochana, podoba mi się to jak piszesz, ale mam kilka zastrzeżeń i propozycji.

    Uważam, że za często piszesz o ciąży, cięciu się i narkotykach. Ciągle, ciągle wałkowanie tego samego, tylko inny facet i inna historia. Może postaw na coś oryginalniejszego?

    Nie pisz, żeby nie mówili, że jesteś okropna, bo wtedy nic nie napiszesz, bo to ich nie odstraszy! Im właśnie o to chodzi. Pokaż, że ich olewasz!

    Nie zostawiaj zaczętych wielopartowców bez kontynuacji na długo. Masz do dokończenia Liama, Harrego, pomyłkę i co tam jeszcze?

    Mam nadzieję, że tyloma zastrzeżeniami cię nie zasmuciłam. Uwierz, ja chciałam tylko pomóc, bo widzę, że z ciebie coś jeszczę będzie!

    Nannie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za zastrzeżenia i nie myślę, że chcesz być nie miła wręcz przeciwnie twój komentarz jest dla mnie jak cysterna Red Bull'a. Staram się nie pisać tylko o ciąży i dzieciach ale takie mi wychodzą. Mam koncepcję na taki wspomnieniowy z Niall'em i taki z poznawaniem się z Lou. Liam'a skończę jak skończę Pomyłkę, której następna część wychodzi dzisiaj.

      I jeszcze raz dzięki, dzięki, dzięki z komentarz!

      Usuń