piątek, 14 lutego 2014

#37 Niall

Mieszkasz od downa w Londynie. Masz wspaniałego chłopaka Will'a i pięciu walniętych przyjaciół czyli One Direction. Chłopcy nie lubią twojego chłopaka, bo twierdzą, że cię nie kocha i zdradza na każdym kroku. Tego dnia wcześniej wróciłaś z pracy (pracowałaś w Modest!). Weszłaś do waszego mieszkania i poszłaś do salonu. To co zobaczyłaś było okropne. Nagi Will leżał pod dziewczyną ubraną w samą bieliznę. Po twoich policzkach potoczyły się słone łzy. Szybko je otarłaś i wyszłaś z mieszkania. Kiedy byłaś już na klatce schodowej ktoś chwycił cię za nadgarstek. Odwróciłaś się i zobaczyłaś twojego chłopaka twojego byłego chłopaka.
- [T.I] proszę nie odchodź to nie tak jak myślisz.- przepraszam.
- A jak?- zapytałaś.- Maże jeszcze powiesz, że to twoja kuzynka i do niczego nie doszło.- zadrwiłaś.
- Nie powiem tego. Ale, że cię kocham i ona się nie liczy.
- Wszyscy tak mówią.- powiedziałaś a po twoim policzku poleciała
kolejna łza.
Zaszczyciłaś go ostatnim spojrzeniem i puściłaś się biegiem. Biegłaś przed siebie nie zważając na otoczenie. Ludzie, których już więcej nie zobaczysz patrzyli na ciebie jak na wariatkę.
Dobiegłaś do parku i mimo tego, że padał deszcz usiadłaś na ławce.
- Dlaczego?- szepnęłaś.- Dlaczego on mnie zdradził? Czy byłam od niej mniej kobieca? Nie to raczej nie, Will zawsze mówił, że jestem idealna. Chociaż skoro zdradzał to równie dobrze mógł kłamać.- westchnęłaś.
Wyciągnęłaś z torebki telefon i wybrałaś numer do Niall'a. Chłopak odebrał po trzecim sygnale.
- Hej.- powiedziałaś zachrypniętym od płaczu głosem.
- Co się stało?- zapytał blondyn.
- Nialler przyjedziesz po mnie co parku przy Melton Street.
- Jasne. Zaraz będę.
Po chwili podszedł do ciebie twój przyjaciel.
- To powiesz mi co się stało?- zapytał widząc w jakim stanie jesteś.
- Jedziemy do mnie, tam ci opowiem.
Poszliście do czarnego Audi i ruszyliście w stronę twojego mieszkania. Jednak kiedy zobaczyłaś auto Will'a zmieniłaś zdanie.
- Zmiana planów. Możemy jechać do was?
- Ok. Kierunek dom wariatów!- oznajmił Niall a ty mimo okropnego humoru zaśmiałaś się.
Właśnie za to go lubiłaś. Bo umiał wywołać na twojej twarzy uśmiech nawet kiedy myślałaś, że to najgorszy dzień w twoim życiu. Farbowany był cały czas uśmiechnięty a kiedy się śmiał brzmiało to jakby mówił "Hahaha" chcąc podkreślić jak bardzo się cieszy. 
Jechaliście przez zachmurzony Londyn. Każde pogrążone w swoich myślach. Po chwili zatrzymaliście się pod wielką willą chłopaków.
Weszliście do środka, kiedy chłopcy zobaczyli w jakim jesteś stanie zrobili ci gorącą czekoladę i posadzili na kanapie.
- No [T.I] powiedz co się stało.- zachęcił cię Liam.
Opowiedziałaś chłopakom całą historię a oni tylko mocno cię przytulili i zdecydowali, że dzisiaj śpisz u nich.
- Dobra jest tylko jeden problem.- oznajmił Lou.- Nie mamy wolnych sypialni, więc musisz spać z którymś z nas. Ja odpadam bo lunatykuję. Raz wstałem, poszedłem do sypialni Hazzy i zacząłem wywalać z szafy jego rzeczy.
- Harry za to się nie myje.- oświadczył Niall i teatralnym gestem zatkał sobie nos.- Za to Zayn capi papierosami. Zostaje ci do wyboru ja i Liam.
- Oj Nialluś nie musiałeś tego mówić. I tak bym wybrała ciebie.
Poszliście do jego pokoju i siedliście na łóżku. Po twoim policzku potoczyła się łza.
- [T.I] nie płacz.- poprosił cię Horan.
- Czemu?- zapytałaś.
- Bo masz mnie.- odpowiedział.
Nastała chwila ciszy. Niall przesunął się na środek posłania i podciągnął nogi pod brodę, przez co łóżko delikatnie zaskrzypiało. Niall uśmiechnął się a ty głośno westchnęłaś.
Nagle coś strzeliło w zamku od drzwi a do pokoju wlecieli chłopaki robiąc wielki hałas.
- To on! powiedzieli wszyscy jednocześnie wskazując na Harrego, który jako jedyny pokazał na Lou.
- Ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Wiecie o tym?- zapytałaś.
- Miałem ochotę na pornosik na żywo.- powiedział Hazza robiąc minę zbitego szczeniaka.- I jeszcze jedno Niall. Kiedy następnym razem spyta czemu to musisz odpowiedzieć: bo zrobię ci to tak, że przez tydzień nie będziesz mogła chodzić.
- Chłopaki wypad z mojego pokoju.- powiedział farbowany.- A tak na marginesie to śpię na fotelu.
Po chwili oby dwoje leżeliście przykryci kołdrami. Ty w łóżku on na dwóch złączonych fotelach.
                   *** 10 minut później***
- Niall śpisz?- zapytałaś.
- Nie.- odpowiedział.
- Fotele są niewygodne nie?
- No tak. Ale co zamierzasz zrobić z tym faktem?
- Chodź do mnie do łóżka.- zaproponowałaś.
- Napewno? Potem już nie będzie odwrotu.
- Napewno.
                 *** 5 minut później ***
- [T.I] śpisz?
- Nie.
- Nie wygodnie mi.- poskarżył się blondyn.
- Zamiana?
- Tak.
Zamieniliście się miejscami.
- Dobranoc.- powiedziałaś.
                 *** 15 minut później ***
- [T.I] śpisz?
- Nie.
- Mogę położyć tu rękę?
Poczułaś obciążenie na biodrze.
- Jasne. Dobranoc.
                    *** 2 lata później ***
- Niall! Zaczęło się!- krzyknęłaś z salonu.
- Już niosę przekąski.
- Nie głupi serial! Ja rodzę!
- Już lecę skarbie! Nie panikuj!
A potem usłyszałaś "bum". Niall zemdlał.
- Harry, Liam, Lou, Zayn!- wrzasnęłaś.- Ała! Ja rodzę a Niall zemdlał!
Na schodach rozległ się tupot nóg. Zayn i Liam pobiegli do farbowanego a Hazza i Louis do ciebie.
- Niall nie możesz teraz mdleć!- mówił Mulat.
- Wstawaj stary!- poganiał go Daddy.
- [T.I]! ODDYCHAJ! ODDYCHAJ!- krzyczał Tommo.
- Tomlinson nie drzyj gęby do mojego ucha.- opieprzyłaś  chłopaka.- Ała! Zayn zbierasz Horana z podłogi, Lou idziesz po moją torbę, Liam pomagasz mi dojść do samochodu, Harry prowadzisz!
Urodziłaś śliczną córeczkę, której daliście na imię Lilli. Jej ojcem chrzestnym został Lou jako wynagrodzenie za to, że po tym kiedy darł ci się do ucha stracił głos.

6 komentarzy:

  1. Super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwaga! Konkurs blogowy! Jeśli odpowiesz na te pytania masz szansę wygrać SUPERGRATULACJE i tytuł Super Mele'ter!!! A oto pytania:

    Jak masz na imię?
    Hobby?
    Ulubiona gwiazda?
    Dlaczego piszesz bloga?
    Czy chcesz wygrać konkurs? Dlaczego?*

    * Uwaga! pytanie wysoko punktowane! Rozpisz się!

    Przyznam kilka tytułów. Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok. Why not.
      1. Na imię mam Ola a właściwie Aleksandra. Jak już zauważyliście zamiast
      "ks" piszę "x" bo twierdzę, że tak wygląda ładniej.
      2. Moim hobby jest rysowanie bo niezwykle mnie uspokaja i pisanie opowiadań, bo kiedy je wymyślam zamykam się gdzieś tam w mojej wyobraźni i żadne bodźce zewnętrzne do mnie nie dochodzą. To świetny sposób na przetrwanie nudy czyli np. matmy.
      3. Bardzo lubię Miley Cyrus. Niektórzy mogą twierdzić, że jest głupią skandalistką ale ja uważam, że próbuje znaleźć sposób na wyrażanie siebie ale na razie nie może go znaleźć.
      4. Bo chcę dać innym coś dobrego, coś co umiem i co docenia niewiele osób, które znam.
      5. Nie że jakoś specialnie mi zależy. Po prostu czasami warto coś zrobić, zaryzykować. Może wyniknie z tego coś dobrego a może nie.

      Usuń
    2. linkiem: http://mymaleters.blogspot.com/2014/02/mamy-nowe-maleters.html

      A oto:

      Nieniejszym składa się gratulacje laureatce Super Male Prize: Alexsandrze Janczewskiej. Życzy się dalszych sukcesów i zachęca do dalszej pracy.

      Usuń
  3. Boże!! Jak ja cie kocham!! Jesteś taka naturalna!! Nie udajesz, nie grasz. Bardzo takich ludzi cenie bo niewielu takich jest :))))))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Sztuczne, ale nie masakryczne.

    OdpowiedzUsuń