niedziela, 23 lutego 2014

#42 Zayn

Był piękny, słoneczny dzień. Co w Londynie było rzadkością. Postanowiłaś więc skorzystać z okazji i pójść przejść się na plażę. Ubrałaś się w szorty i T-shirt, zrobiłaś delikatny makijaż i wyszłaś z domu. Wielu mieszkańców Londynu postanowiło zażyć kąpieli słonecznej. 
- Od dwóch lat mieszkam w Londynie a jeszcze nigdy nie widziałam One Direction.- myślałaś.- Szkoda. Fajnie byłoby chociaż raz zobaczyć w realu swoich idoli. Normalnie z nimi porozmawiać a nie tylko gadać do ich plakatów. No właśnie plakaty... Przecież w nowym British Girl jest nowy plakat 1D. No ale w sumie chyba lepiej będzie lepiej wyprosić ten plakat od [I.T.P] bo po co płacić aż funta (ok.3.50) za stek kłamstw. Ostatnio pisali o tym, że kiedy Liam zerwał z Sophi niby poszedł się upić.- Słowo "niby" dodałaś tu ty bo przecież Payne nie może pić.
Chciałaś jeszcze chwilę spacerowałaś po plaży jednak postanowiłaś iść do Milkshake City na shaka One Direction. Kiedy wchodziłaś do wielkiego szklanego budynku wpadł na ciebie jakiś koleś w full capie, przewrócił cię i rozlał na twoją bluzkę napój.
- Ojej przepraszam. Ale ze mnie niezdara.- zaczął przepraszać.- Naprawdę mi przykro.
- Jasne nic się nie stało to tylko bluzka.- powiedziałaś.
- Ale muszę ci jakoś to wynagrodzić.- oznajmił chłopak.
- Dobra ale jak?
- Po pierwsze kupimy nowa bluzkę. Po drugie pójdziemy na kawę, a po trzecie po prostu pogadamy.
- Ok może być.- zgodziłaś się i ruszyliście w stronę centrum miasta.
Chłopak miał na imię Zayn i był w twoim wieku. Z tego co mówił wywnioskowałaś, że mieszkał w Londynie i lubił śpiewać i rysować.
Chodziliście po galerii handlowej i rozglądaliście się za idealną bluzką.
- A może po prostu pójdziemy do H&M'u. Co?- zaproponowałaś.
- Ok. Jasne.- zgodził się Mulat.
Weszliście do sklepu. Ty udałaś się do przymierzalni a chłopak podawał ci bluzki. W końcu trafiłaś na tą idealną: z wizerunkiem One Direction. Wynurzyłaś się w końcu z kabiny z wybraną bluzką.
- Biorę tą.- oznajmiłaś.
- Dobrze.- zgodził się chłopak.- ale ja płacę.
- Niby czemu?
- Po pierwsze bo to ja ci ubrudziłem tam tą. Po drugie bo jestem dżentelmenem. A po trzecie...- nagle Zayn ugryzł się w język.
- Co po trzecie?- zapytałaś.
- Nic, nic.- powiedział.
Po zakupach udaliście się do jakiejś kawiarni. 
- No to opowiedz coś o sobie.- zaproponował.
- Jestem [T.I] ale to już wiesz. Jestem z Polski a w Londynie mieszkam już 2 lata. Lubię rysować. Mam młodszą siostrę.
Siedzieliście w kawiarni ok. 2 godziny. On wiedział o mnie prawie wszystko a ja o nim prawie nic.
- Odprowadzę cię do domu.- zaproponował chłopak.
Kiedy byliście już pod twoim domem pożegnałaś się z nim i już chciałaś odejść jednak on chwycił cię za rękę.
- Chcesz wiedzieć kim jestem?- zapytał.
- Jasne.- odpowiedziałaś.
- Jestem Zayn Malik.
- O mój boże.- jęknęłaś.- Spędziłam cały dzień z moim idolem i go nie poznałam.
Kiedy weszłaś do domu wyjęłaś z kieszeni jakąś karteczkę.
"Proszę zadzwoń [ciąg liczb] Zayn xoxo"

5 komentarzy:

  1. Jaaasne... Niby taka faneczka, a tu co? Nie poznała go, mimo, że miała go na bluzce? To jest denstyngulujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam cie bardzo, niektórzy ludzie nie patrzą tylko na wygląd ale tez na charakter. Może tu wlasnie tak było
      I jak juz mówisz cos złego o czyimś imaginie odznacz anonima

      Pozdrowienia i buziaczki dla powyższego anonima :*****

      Usuń
    2. Chodziło mi o to, że jeśli jest się czyjąś fanką, to jak można tego kogoś nie rozpoznać? Wiesz, moim zdaniem to jest denstyngulujące. Ja nie piszę z konta, na gogle nie mam konta, nie chciałam być nie miła, ale komentarz, to w końcu wyrażenie opinii, prawda?

      Usuń
  2. Zapraszam cię na moje nowe love story! Temat: Tarry! Tarry (Tosia [słynna polska blogerka, pewnie znasz] i Harry [znasz])

    tarry-lovestory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogła bys podać linka do tego bloga?? Prosze

      Usuń