sobota, 1 marca 2014

#44 Niall

Dla Agatki za to, że nie pójdziemy razem do kina. Pseplasam... Kocham cię, i nie wpieraj mi jakiś głupot, że to nieprawda.
_____________________________________________________________
Siedziałaś w swoim pokoju i patrzyłaś przez okno. W domu na przeciwko mieszkał Niall Horan. Tak ten Niall Horan twój kolega i obiekt twoich westchnień. Tak byłaś w nim zakochana ale on miał już dziewczynę i to nie byle jaką. Twoje przeciwieństwo. Ładna, wygadana, jedyne co ją obchodziło to najnowsze trendy. A ty? Jej przeciwieństwo. Na nosie kujonki, lubiłaś czytać, nie ubierałaś się w najdroższych butikach.

Tak więc siedziałaś i patrzyłaś przez okno. W swoim pokoju Niall rozmawiał z kimś przez telefon co chwila odsuwając go od ucha i krzywiąc się. Z ruchu jego warg mogłaś wyczytać, że rozmawia ze swoją dziewczyną Dianą. Kiedy w końcu odłożył iPhona na miejsce czyli do kieszeni odetchnął z ulgą.
Wyjęłaś swój specjalny blok i napisałaś:
Wszystko OK?
pokazałaś mu go przez okno.
Tak jasne. Co robisz?
Odpisał ci.
Uczę się :)
Czego?
Wiedza o społeczeństwie :(
Sięgnęłaś po długopis i chciałaś napisać coś jeszcze ale Niall zasłonił okno.
- Co zrobić, żeby zwrócić na siebie uwagę?- pomyślałaś.- Może jakaś fajny ciuch... Nie chłopacy na to nie patrzą. To może jakiś gest... Nie... Przecież tylko się zbłaźnię. No dobra ale teraz w ramach relaksu można się trochę powygłupiać.
Zeskoczyłaś z łóżka, chwyciłaś szczotkę i zaczęłaś skakać po pokoju śpiewając "You belong with me". 

Oczami Niall'a
Po jakiś pięciu minutach odsłoniłem firankę z powrotem. To co zobaczyłem było dziwne a jednocześnie zabawne. Moja mała [T.I] tańczyła po pokoju śpiewając do szczotki.
- Hahaha!- zaśmiałem się.
Pewnie myślał, że nikt nie patrzy bo zdjęła z taką hmmm gracją bluzkę i zmieniła na inną. Boże jaka ona ładna.
- Niall tylko mi się tu nie zakochuj.- mruknąłem.- Ale ona jest taka ładna...
Patrzyłem na nią jeszcze chwilę lecz piękne chwile zawsze się kiedyś kończą. Mianowicie zadzwoniła moja dziewczyna.

Miałem ochotę posiedzieć sobie chwilę na dworze więc chwyciłem bluzę i wybiegłem z domu. Skierowałem się w stronę "naszej" znaczy mojej i [T.I] ławki. Jednak ktoś już tam siedział, a dokładnie moja mała sąsiadka.
- Hej!- przywitałem się.
- Cześć.- odpowiedziała.
- Idziesz na ten bal w środę?- zagadałem.
- No nie wiem.- odpowiedziała- Nie mam z kim iść.
- No proszę.- poprosiłem i odgarnąłem z jej twarzy niesworny kosmyk jej długich, blond włosów.
- Idź. Zobaczysz będzie fajnie.- namawiałem ją.
- Zastanowię się.- odpowiedziała.

Siedzieliśmy jeszcze chwilę rozmawiając kiedy podjechała moja dziewczyna. Wstałem z ławki, pomachałem [T.I] i wsiadłem do samochodu Diany. Wtedy co było naprawdę dziwne Diana mnie pocałowała. Tak sama z siebie. Ale to nie mył zwykły pocałunek tylko taki zaborczy.

Oczami [T.I]
Siedziałaś w swoim pokoju i czytałaś książkę, a dokładniej "Zagrożonych". Nagle podniosłaś wzrok gdyż usłyszałaś jakiś hałas. Spojrzałaś przez okno i zobaczyłaś, że Niall właśnie wiąże krawat. 
- Co ja bym dała aby iść z nim na ten bal...- westchnęłaś.- Ta Diana go nie docenia. Założę się, że wcale nie kocha go tylko jego portfel.
Nagle Horan podniósł wzrok i spojrzał na ciebie. Potem podszedł do biurka i  napisał coś na kartce po czym pokazał ci ją.
Idziesz na bal?
Przeczytałaś.
Nie. Nie mam z kim iść.
Szkoda.
Odpisał na twoją wiadomość i chyba chciał napisać coś jeszcze ale schował tą kartkę do kieszeni i wyszedł z pokoju.

Wtedy wpadłaś na wspaniały pomysł. Skoro Niall idzie to czemu ty miałaś siedzieć w domu. Pobiegłaś do łazienki wzięłaś prysznic, podkręciłaś delikatnie włosy i poszłaś do szafy wyjąć sukienkę. Była błękitna, kupiona specjalnie na tę okazję. Ubrałaś się w nią i włożyłaś do torebki telefon, chusteczki i kartkę.
Do zameczku w którym odbywał się bal dojechałaś taksówką w 10 minut. Kiedy przeszłaś do wielkiego udekorowanego girlandami i lampionami ogrodu zaczęłaś rozglądać się z Blondynem. W końcu go zobaczyłaś. Podeszłaś do niego a on na twój widok delikatnie rozdziawił usta. Po chwili jednak się opanował. 

Otworzyłaś torebkę i wyjęłaś z niej kawałek papieru. Rozwinęłaś ją i pokazałaś chłopakowi. Na  kartce widniał napis: "Kocham cię.".Chłopak widząc to wyjął z wewnętrznej kieszeni marynarki tą samą kartkę, którą schował tam jakąś godzinę temu. Widniał na niej napis. "Kocham cię". Niall podszedł bliże ciebie i złączył wasze usta w pocałunku.

I co Agatko podoba się? W Poniedziałek dam ci plakat z FunClub'a. Z Dawidem Kwiatkowskim!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz