piątek, 14 marca 2014

#50 Harry

Dla anonima "Da radę" bo nie napisał jak ma na imię.
___________________________________________________________
- Skarbie wychodź z tej łazienki, bo nie zdążymy!- krzyczała z pokoju hotelowego twoja mama.
- Już kończę.- odpowiedziałaś, zarzuciłaś na siebie kimonko i wyszłaś z pomieszczenia.
Na toaletce w rogu pokoju były już rozstawione wszystkie kosmetyki, szczotki i inne artykuły potrzebne do zamienienia ciebie w bóstwo. 
- Siadaj na krześle bo zaraz przyjdą Lily i Eve. Wczoraj pokazały mi zdjęcia innych panien młodych, którymi się zajmowały. Wszystkie były cudowne.- paplała twoja mama.- No i to one pomogły mi załatwić dla ciebie sukienkę. Boże jaka ona ładna! Ale nie będę ci jej opisywać bo to ma być niespo...
Pukanie do drzwi przerwało twojej mamie w pół słowa. Do pokoju weszły dwie na oko dwudziestoletnie dziewczyny. Wysoka brunetka o śniadej cerze i średniego wzrostu blondynka, której twarz była obsypana piegami.
- Dzień dobry pani[T.N].- przywitała się wyższa z nich.
- Witaj Lily.- odpowiedziała twoja mama.- O ty też witaj Eve. Tak małomówna, że prawie cię nie zauważyłam.
Blondynka postawiła na toaletce swoją torebkę i wyjęła jakieś, spreje, kremy i inne akcesoria do włosów. Usiadłaś na fotelu i wszystkiemu pilnie się przyglądałaś.
- To co jak czeszemy?- zapytała brunetka.
- Myślę, że to będzie tak.- powiedziała Eve i zaczęła zawijać twoje włosy w sprężynki i układać je w kok.
Po chwili zaczęła pomagać jej też druga z dziewczyn. Twoja mama krzątała się po pokoju i wyciągała buty, sukienkę, welon. Kiedy twoje włosy były już ułożone a Lily zrobiła ci perfekcyjny makijaż ktoś zapukał do drzwi.
- Dzień dobry tu kawa dla pań.- rozległ się dziwnie znajomy głos.
- Ale my niczego nie zamawiałyśmy odkrzyknęła mama i otworzyła drzwi.- Harry! Nie możesz zobaczyć przed ślubem panny młodej!
Zakrztusiłaś się wodą a kiedy już ją połknęłaś zaczęłaś się głośno śmiać. Jaki on czasem jest dziecinny.
- Ale ja tak tęsknię.- powiedział i zapewne zrobił słodką minkę zbitego szczeniaczka.
- Wracaj do pokoju i zawołaj Anne i Gemme i powiedz im żeby przyszły bo [T.I] już jest prawie gotowa. A teraz zmykaj bo jak ją zobaczysz to będziecie mieli pecha w małżeństwie.
Twoja mama zamknęła drzwi jednak po chwili drzwi ponownie się otworzyły.
- Harry ile razy mam ci mówić, że to nie wypada?- zapytała twoja mama.
- To my.- odezwał się zza drzwi głos Anne.
- A to ty moja droga.- ucieszyła się twoja rodzicielka.- Wejdźcie.
Do hotelowego pokoju weszły twoja przyszła teściowa i Gemma.
- Mamy coś dla ciebie.- oznajmiła młodsza z nich.- Masz już coś nowego- sukienkę, niebieskiego- kwiaty a my mamy dla ciebie coś starego i pożyczonego (w USA każda panna młoda powinna mieć coś nowego, niebieskiego, pożyczonego i starego.) więc mamy dla ciebie stary pierścionek po babci Harrego i podwiązkę, rzecz jasne do zwrotu.
- Dzięki.- uściskałaś obydwie kobiety.

Oczami Harrego
Stałem przed lustrem w moim pokoju a moja kochana stylistka Louise wiązała mi muchę.
- Będziesz wyglądać idealnie.- zapewniała.
- Louise chociaż mi powiedz jak będzie wyglądać [T.I]. Wiem, że wiesz a ja zaraz z ciekawości nie wytrzymam.- błagałem ją.
- Harry już trzeci raz ci mówię, że tak jak ty jestem zielona. Twoją narzeczoną zajmują się Lily i Eve i to one wszystko załatwiały.
Skoro nikt nie mógł mi powiedzieć jak wygląda to zacząłem sobie ją wyobrażać. Pewnie ma na sobie długą, białą suknię zapewne z wielkim dekoltem tak jak lubi. I tą podwiązkę, którą Gemma miała w torebce. I dłuuuugi welon. Chociaż nie wiem bo welon to znak dziewictwa a ona już dziewicą nie jest ale lubi dbać o szczegóły więc welon pewnie ma. No i wysokie szpilki. A pod tym biały, koronkowy zestaw bielizny. Mhmmmm...
- [I.T.D] mówię ci, że ich dziecko pojawi się na świecie w ciągu najbliższego roku.- mówił mój ojczym Robin.
- Nie.- zaprzeczył twój tata.- Obstawiam, że urodzi się za dwa lata.
- A ja myślę, że ona już jest w ciąży.- powiedział mój tata Des.
- To o co się zakładamy?- zapytał [I.T.T].
- Wygrany dostanie od każdego z przegranych po 50 funtów.- postanowił Robin.
Boże jacy oni dziecinni...

Oczami [T.I]
- A teraz powtarzajcie za mną.- powiedział ksiądz.- Ja Harry Edward Miliward Styles
- Ja Harry Edward Miliward Styles.- powtórzył Hazza.
- Biorę ciebie [T.I][T.D.I][T.N] za żonę i ślubuję
- Biorę ciebie [T.I][T.D.I][T.N] za żonę i ślubuję.- Harremu zadrżał głos.
- Miłość, wierność i uczciwość małżeńską
- Miłość, wierność i uczciwość małżeńską
- Oraz to że cię nie opuszczę aż do śmierci.
- Oraz to że cię nie opuszczę aż do śmierci.
Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.
Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.
Kiedy Harry skończył mówić przysięgę nadeszła twoja kolej. Kiedy już założyliście obrączki i pocałowaliście się po raz pierwszy jako małżeństwo Harry wyniósł cię z kościoła na rękach. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz