środa, 12 marca 2014

Mimi's Story Chapter III "Otoczyli nas paparazzi"

Kiedy wyszłam z łazienki usłyszałam dźwięk przychodzącego SMS'a. Podeszłam do telefonu.
"To co wpadniesz do mnie jutro? Harry xoxo"
Przeczytałam:
"Ok. Tylko musisz po mnie podjechać"
"Jasne może być o 14:00? Pojedziemy z chłopakami do kina."
"Będę czekać:)"
Odłożyłam telefon na stolik nocny i zasnęłam z uśmiechem na ustach.
Obudziłam się i spojrzałam na zegarek.
- O kurczę już 12:15!- powiedziałam i pobiegłam do łazienki.
Ubrałam się w miętową sukienkę i takiego samego koloru baleriny. Założyłam też złoty naszyjnik sówkę. Zjadłam płatki owsiane i zrobiłam delikatny makijaż. Kiedy ponownie spojrzałam na zegarek była już 13:50. Narzuciłam na siebie sweterek, chwyciłam torebkę i wybiegłam z mieszkania. O umówionej godzinie pod apartamentowiec podjechało czarne Lamborgini z Harrym za kierownicą. Otworzyłam drzwi pojazdu.
- Hej Styles.- przywitałam się.
- Witaj piękna.- odpowiedział i uśmiechnął się ukazując swoje urocze dołeczki.
- To co na jaki film idziemy?- zapytałaś.- Ja preferuję romanse. No właśnie może pójdziemy na "Miłość bez końca"!
- Nie proszę.- zaczął marudzić.- Nie może być horror?
Jeszcze przez chwilę się kłóciliście jednak kiedy wjechaliście na podjazd do samochodu wpakowali się jeszcze trzej chłopacy.
- A gdzie Zayn?- zapytał Loczek.
- DJ Malik pojechał do Perrie.- powiedział brunet z nieładem na głowie i poruszył śmiesznie brwiami.- Ej to ty jesteś Mimi?- zwrócił się do mnie.
- Tak to ja.- uśmiechnęłam się.- A ty jak masz na imię?
- Louis Tomlinson. Najseksowniejszy facet z najfajniejszą dupą w UK. A mój pokój to drugie drzwi po lewej na pierwszym piętrze.
- Liam Payne.- przedstawił się drugi brunet.
- Niall Horan.- powiedział blondyn.- To na co idziemy do kina?
- "Miłość bez końca"- odpowiedziałam.
- Horror.- upierał się Harry.
- Ale czemu romans?- zmarudził się Lou.
- Bo są fajne.
Jechaliśmy przekomarzając się kiedy Styles sięgnął do schowka w drzwiach, wyciągnął z niego łyżeczkę i rzucił nią w Liam'a.
- Aaaaaa!- zaczął krzyczeć brunet.
- Spokój tam.- uciszyłam ich.- Patrzcie dojechaliśmy.
- Idziemy na horror!- krzyknął Tomlinson i wyszedł z samochodu.
Jednak kiedy tylko wszyscy wyszli z pojazdu otoczyli nas paparazzi. Zaczęli robić nam zdjęcia i zadawać głupawe pytania typu: "Mimi, Harry jesteście razem?" lub "Liam czy twoje zerwanie z Dan było oficjalne?". Zaczęliśmy się wycofywać lecz oni byli już ze wszystkich stron. Harry chwycił mnie za rękę i pociągnął w stronę pobliskiego parku.
- Szybko.- powiedział.- Biegnij.
Biegliśmy przez park a za nami słyszeliśmy tupot nóg chłopaków i dyszenie fotoreporterów. Uciekaliśmy pomiędzy jakimiś krzakami próbując ich zgubić. W końcu Niall zatrzasnął się w jakimś Toi Toi'u, Liam schował się za krzakiem a ja z Harrym weszliśmy na drzewo, zostawiając biednego Louisa na pastwę paparazzich.
- Jak ci się układa w związku z Eleanor?- pytał jeden.
- Świetnie, jest wręcz cudownie.- odpowiedział.
- Czy Larry istnieje?
- No tak jasne.- odpowiedział z sarkastycznym uśmiechem.- Czyli jestem z El a Larry istnieje? Zdecydujcie się w końcu ludzie!
Fotoreporterzy poszli a my powlekliśmy się do samochodu.
- To ja już wolę w stroju św. Mikołaja robić zakupu w centrum handlowym niż jako Niall Horan chować się w śmierdzącym Toi Toi'u przed bandą paparazzich.
- Normalnie życiowe wybory...- skomentował Harry.
  

1 komentarz:

  1. Louis! Jego tekst mnie rozwalił o.o
    Haha rozjebał system *.*
    Najseksowniejsz dupa w UK!
    Nie da się nie zgodzić :-)
    Powiewa seksiakiem na kilometr ;)
    Wielbie te wszystkie teksty z tego imagina! :*
    B.o.m.ba!

    Zapraszam do sb
    najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń